Reader’s Rides: Flow – 1970 patina cal-looker

Dziś mam przyjemność prezentować na blogu bardzo ciekawy samochód, którego szczęśliwym właścicielem jest niejaki Flow z klubu Raked Kafers Clan z Francji. Ten garbus jest wystylizowany na taki zmęczony, spatynowany, spalony słońcem cal-looker.

Readers Rides Flow S 600

Według mnie jest to doskonały przykład, że można się bawić w cal-look dysponując skromnym studenckim budżetem. Podoba mi się on dużo bardziej niż mocno doinwestowane, ale zbudowane bez polotu wprost wg przepisu z książki super wypasione cal-lookery będące własnością starszych panów… Na mój gust ten pojazd prezentuje prawdziwego ducha stylu i ekipy Der Kleiner Panzers, kiedy byli jeszcze uczniami i bawili się swoimi autami mając przy tym mnóstwo frajdy – korzystając z nich jako jedynego środka trasportu.

Niezbyt szybki, zupełnie nie wylansowany, za to z charakterem. Pozwólny teraz Flow opowidzieć swoją historię:

Więc, Ten samochód został znaleziony 6 lat temu przez kumpla w ogrodzie. Kupiłem go rok później i jest to mój codzienny środek transportu od tamtego dnia. Robię nim średnio około 15000 km rocznie. 

Pomimo jego wylądu jest w dobrym stanie I podwozie nie ma rdzy. Auto ma swoja fabryczną skrzynię biegów I silnik, który został pomalowny chlapnięciami jakoś wlatach 80tych czy 90tych. Myslę, że razem z niebieskim kolorem nadwozia. Przebijająca spod spodu biel to jego fabryczny lakier… 

Przez pięć lat sprawiłem, że auto ewoluowało nieco z retro sportowymi siedzieniami OMP Silverstone, pasami szelkowymi I rzadkimi częściami – jak kierownica Formula, drążek zmiany biegów Sparkomatic I winylową osłoną przed kamieniami Formula VEE. Felgi to reprodukcje EMPI 8 z lat 80tych z oponami 135/15 na przodzie I 205/70 R15 na tylnej osi. Przednie zawieszenie jest zwężone o 5cm by felgi lepiej mieściły się pod błotnikami. Ostanim dodatkiem są ‚wloty/uszy’ za tylnymi bocznymi oknami pomalowanuy tak, by pasowały do ogólnego niebieskiego spatynowanego koloru przy odrobinie cierpliwości. Następnym krokiem bedzie nieco podrasowany silnik 1600cc.

Niewiele mogę powiedzieć o wcześniejszej historii auta, bo nie mam pojęcia kto byuł jego włąścicielem przed rokiem 2009tym. Wydaje się, że został zmodyfikowany po stłuczce w stylu ‚french look’ dawnoi temu I wsystko co robię, to staram się dodać mojego włąsnego ducha z agresywnością I jednolistością stylu cal-look.

FLow RKC patina cal-looker

—————————–

Today I have a pleasure to present on the blog a very interesting car – owned by Flow from Raked Kafers Clan VW club from France. This bug is styled as a ‚shabby patina’ cal-look. 

To me it is a damn good proof, that you can play in cal-look on a tight student budget. I like it a lot more than some high dollar – low creativity – built by recipe cal-lookers owned by elderly gentlemen. For me this car presents a early spirit of the style – when Der Kleiner Panzers members were still students playin’ with their cars and having lots of fun driving them as the only means of trasportation. 

Not really fast, definitely not shiny, but with a lot of attitude. Let Flow say his story with this ride: 

So… This car was found 6 years ago by a friend in a garden. I bought her one year later and she’s my daily driver since this day. She does about 15000km per year.

Despite her aspect, she’s in good shape and the chassis is rust free. She have her original gearbox and engine but painted with splash during the 80’s or 90’s I think, along with the blue paint. The white under the patina is the stock paint…

In 5 years, I made her evolve slowly with OMP Silverstone seats, harnesses, rare parts like a Formula steering wheel, a Sparkomatic shifter and a Formula Vee bra. The wheels are repop Empi 8 from the eighties with 135/15 at the front and 205/70 at the rear. The front beam is 5cm shorter to make the wheels fit in the fenders. The last evolution is the addition of scoop painted to match to body patina and with a little bit of patience the next one will be a little nervous 1600cc.

I can’t say much on the history of the car because I have no idea where she’s from or who owned her before 2009, she seems to be modified after a crash in a „french look” style back in the days and all I try to do now is to add my touch, with the aggressivity and homogeneity of a cal look.

—————————————-

Readers Rides: Podobne wpisy: / Similar posts:

Jakub-thumb Raphael-thumb

cars

Other cool rides featured on my blog. / Inne fajne auta opisane na tym blogu.

 


21 myśli nt. „Reader’s Rides: Flow – 1970 patina cal-looker

  1. Super wyglada <3 jestem koneserem starych samochodow i musze przyznac jak przeczytalem o nim obejrzalem wszystkie fotki w zblizeniu to zapragnalem go miec :D

    • Built not Bought. Takie rzeczy, chłopie się buduje, nie kupuje. Zatem… znajdź jakis nadający się materiał do remonntu, kup migomat i jedziesz. Za rok- dwa powinno Ci się udać.

    • Obejrzyj dokładniej bloga, to się dowiesz. Sądząc po pytaniu nie zadałes/łaś sobie wiele trudu, by poczytać zawartość bloga

  2. Robi niesamowite wrażenie. Dodatkowo dobrze zrobione zdjęcia robią swoje. Sporo jest nim jeżdżone, ciekawe jak dużo trzeba w niego wkładać pieniędzy. Domyślam się, że nie jest to najtańszy środek transportu ;)

    • Garbus to auto niezawodne, o ile nie ma problemu z korozją, to fabryczna mechanika jest nie do zajechania. Zatem jeśli trafisz dobry mlacharsko i mechanicznie egzemplarz, to dbając o niego będzie bardzo niezawodny. Nawet bardziej niż Czesc współczesnych aut. Wkładanie pieniędzy wynika z tego że albo ma się ochotę na przeróbki, pidrasowanue silnika, modyfikacje zawieszenia czy po prostu fakt, że kupiło się złom i trzeba go do kultury doprowadzic

  3. Naprawdę można go kupić za „studencki budżet” – wydaje mi się, że właściciele takich aut podbijają ich stawkę bo są już ciut zabytkowe. A kolor tutaj jest świetny! :)

    • Zdarza się, chociaż, zeby teraz kupić coś, co się nadaje to jest od 10 tyś w górę. Flow miał po prostu szczęście, poza tym jest z rejonu Lazurowego Wybrzeża i tam generalnie auta duużo mniej rdzewieją niż u nas. A co do podbijania ceny. Powoli ceny tych aut u nas zaczynają dobijać do normalych cen europejskich. I to nie są auta „Ciut” zabytkowe, tylko w większości ‚pełną gębą” zabytkowe. Samochód trzydziestoparo letni w niezłym stanie (co jest rzadkością) nie będzie kosztował tyle co 15to letnie zajeżdżone Tico. Sorry. Taki mamy klimat.

  4. Ja jako kobieta jestem zachwycona kolorem. :)
    I jak tak patrzę na te zdjęcia, to od razu zaczynam wyobrażać sobie jakieś pogórkowe regiony i ja kierująca tym oldschoolowym autem. :)

  5. Witam, mam Garbusa i przeprowadzam właśnie całkiem podobny remoncik, potrzebuję wiedzy na temat: wartości momentów docisku (najlepiej w niutonometrach) panewek korbowodowych głównych oraz docisku głowicy w silniku 1300. Czy może mi ktoś udzielić takich informacji lub napisać gdzie mogę znaleść te informacje? Z góry dzięki:)

  6. Obok mnie , w podkrakowskim Kryspinowie odbywa się co roku zlot garbusów, ale takiego egzemplarza tam nie widziałem :) Nie chce się wierzyć że podwozie nie przerdzewiało, skoro stał nie wiadomo ile w ogrodzie :)

    • Bywamy regularnie na tym zlocie. Jest największą imprezą tego typu w kraju. Ten konkretny egzemplarz jest z Lazurowego Wybrzeża, dlatego zapewne zachował się w tak dobrym stanie stojąc w krzakach. Właściciel tez jest z Francji, a oni rzadko się zapuszczaja na nasze zloty. Niestety nie mamy im wiele do zaoferowania w porównaniu ze zlotami z ich rejonu.

  7. witam
    Garbus-stare dobre poczciwe autko,małe,zgrabne,ale w tamtych czasach miało swoją klasę. Przymierzałem się kiedyś do kupna VW garbusa, jednak to nie to samo. Oryginalność wykończeń oraz samo wykonanie środka jest inne niż w starych garbusach. Tęskno mi za nimi. Pozdrawiam

  8. Bardzo fajny model garbusa. Ciekawe czy są dostępne garbusy w postaci modelów do samodzielnego złożenia. Z chęcią postawiłbym takiego obok mojej kolekcji z nowszymi samochodami. Prezentowałby się wspaniale :)

  9. Kurcze fajny jest ten garbus. Ogólnie jakoś fascynują mnie stare samochody, ponieważ według mnie miały taki niepowtarzalny styl. Teraz tylko producenci robią wszystko, żeby dać kawałek blachy i jakiś nowoczesny kształt. Nie ma już tyle wkładanego serca w produkcję aut jak miało to miejsce kiedyś pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *