VW Bus – Icon or a Lifestyle?

Historia tego auta to bardziej historia jego użytkowników niż samego samochodu. W zasadzie nigdy nie był niczym szczególnym. Klasyki, które obecnie są ikonami motoryzacji z lat minionych, to w większości pojazdy, które były wyjątkowe już w momencie, gdy pierwszy raz pojawily się na targach i wystawach wzbudzając spore emocje i żądzę posiadania. Dziś największe triumfy na aukcjach aut zabytkowych swięcą właśnie takie wozy – rzadkie, luksusowe, wyjątkowe jak np. Mercedes 300 SL Gullwing z połowy lat 50tych, czy Laborghini Miura z drugiej połowy lat 60tych.

Ich ceny przyprawiają o zawrót głowy, są przynajmniej sześciocyfrowe. Jest taka grupa kolekcjonerów, która traktuje auta ze swoich kolecji jak lokatę kapitału, i faktycznie cześć z tych aut stanowi lepszą inwestycję niż dobre strzały na GPW, Dow Jones, czy nawet inwestycje w nieruchomości. To jest zdecydowanie najwyższa półka. Raczej nie dla każdego.

Ale jest też spora grupa aut, których ceny nie rosna tak szybko i nie są tak astronomiczne, ale jednak tanie nie są i ich wartość nieznacznie, ale ciągle rośnie. W tej grupie też jest sporo właścicieli, którzy z czystej kalkulacji utrzymują swoje auta w specyfikacji fabrycznej, bo jest to wartość mierzalna i można na tym zarobić.

W tym gronie nie wiadomo do końca jak paradoksalnie zaczynają się pojawiać auta, których na pewno nie da się nazwać rzadkimi, wyjątkowymi czy ekskluzywnymi. Volkswagen Bus w momencie jak się pojawił był zwykłym dostawczakiem do wożenia ziemniaków z hurtowni na bazar lub tanim autem do przewozu osób. Tak zresztą się VW wtedy reklamował. Do bólu racjonalne i ekonomiczne pudło na kołach, które przewiezie więcej towaru / osób za mniejsze pieniądze. No faktycznie. Szał emocji. Nie ma co.

 

 

A tu nagle od pewnego czasu (lata 90te) ceny tych wozów zaczęły rosnąć. Teraz VW bus z lat 60tych to nie jest już tania zabawka na wakacje a po wakacjach na złom. O egzemplarzach z lat 50tych już nawet nie wspominam w tym kontekście. Ceny tych aut osiągnęły poziom przy którym już należy się szacunek. Nawet takich ludzi, którzy wszystko przeliczają na pieniadze. Niech za dowód świadczy fakt, że całkiem niedawno na aukcji oczywiście w USA został sprzedany egzepmlarz VW Busa za astronomiczną jak na ten model kwotę ponad 180 000 dolarów. Kupa szmalu. Fakt, to dość rzadka wersja tego modelu, ale jednak. Porsche 911 to nie jest.

145955-0001-h-700x438 hemmings

145955-0001-03-700x358

Według opowieści obytych w świecie garbusiarzy (Filip H.) oraz mojej obserwacji blogów czy pogawędek na zlotach zagranicznych widać wyraźnie, że coś jest na rzeczy, skoro ludzie wyciągają wraki tych aut z lasu i je odbudowują. Wiadomo, Pasja! Słowo wśród youngtimerowo – cult stajlowej młodzieży mocno nadużywane.

Jasne, że środowisko fanów starych VW jest specficzne, mniej zorientowane na stopę zwrotu z inwestycji, a bardziej próbujące czerpać frajdę z użytkowania wymarzonego modelu starego VW. I to jest piękne w tym hobby. Trochę lewicowo równościowe, ale mimo wszystko fajne, bo nie tworzące atmosfery ‚elity’. Tylko, że jednak stary VW Bus z lat 60tych kupowany normalnie, z rynku, w nadającycm się do czegoś jeszcze stanie blacharskim i mechanicznym jest już w dużej mierze poza zasięgiem sporej części tej wesołej ferajny. W sumie szkoda, bo dostepność tego hobby powodowała, że było takie powszechne, egalitarne i trochę kontrkulturowe. Cała magia tych aut w zasadzie została stworzona przez ich użytkowników dawno temu. Dzieki tej dostępności, hipisowskiej przeszłości i tradycji emocjonalny duch tych aut jeszcze się tli. To wrażenie wolności, kiedy jedziesz przed siebie i możesz się zatrzymać gdziekolwiek, jeśli zachce Ci się spać. Zgodnie z hasłem powtarzanym sobie i drukowanym na nalepkach… ‚Home is where I park my bus’ – ‚Dom jest tam, gdzie zaparkuję mojego busa’.

Ostatnio na głównych stronach portali informacyjno lajfstajlowych ukazała się wiadomość, że pewien obiecujacy zawodnik Baseballowy w USA, Daniel Norris,  który jest już millionerem wybrał życie w busie.

10958608_463318547150271_103059562_n

credit

Tak, facet, którego stać na willę w Malibu czy Beverly Hills mieszka w busie. Volkswagen Westfalia camper rocznik 1978. Dla mnie to jest budujące, bo okazuje się że można czerpać mnóstwo frajdy z prostego życia i wcale do szczęscia nie potrzeba Ferrari i willi z basenem. Wystarczy zaparkować busa w miejscu z ładnym widokiem na ocean…

B7hBv15IgAELXtl

Mam tylko nadzieje, że ten fakt nie rozgrzeje znowu mody na stare busy VW (tym razem z lat 70tych) i znów nie podbije cen tych aut poza zasięg tych, którzy chcileliby się nimi cieszyć dlatego, że odpowiada im taki prosty tryb życia, a nie dlatego, że to takie modne, hpispterskie, drwalo seksualne i w ogóle cool. Przez góra dwa sezony… 


Nasz VW bus – update.

Nasz VW bus – update. Tak było w bardzo aktywnym sezonie 2013 (poniżej) / My VWs in very socially active 2013 season on the pic below.

vw bus update 2013

Właśnie wróciłem z warsztatu na południu miasta i nasz VW bus wreszcie stoi niżej na przedniej osi. Po dłuugim planowaniu i zwlekaniu (np. regulatory do przedniego zawieszenia czekały ponad rok – wpis na ten tamet tutaj) stan zbliżony do oczekiwanego jest na wyciągnięcie ręki. Wreszcie. Tył jest dość wysoko, bo jeszcze nie został obniżony, a poza tym stoi bez silnika, bo trafia w to miejsce właśnie jednostka napędowa, która jeździła do tej pory w garbusie – czyli 1914cc na seryjnym bloku. Stali czytelnicy znają ten silnik i jego możliwości, a reszta czytelników pewnie niebawem się przekona. Więcej o silniku niebawem.  / I’ve just came back from the garage in the south of Warsaw and our vw bus seems to get closer to the intended style. Our bus waited long time for this – as parts were waiting on my shelf over a year – blog post about that. At last its close to comlpetition. The rear is so high, because it hasn’t been lowered since and the 1914cc engine bay is empty waiting for an engine which was street driven (hard) and raced during previous seasons in my 1302 bug.  More about the engine soon.

vw bus update1 vw bus update2 vw bus update3

 


VW Bus T2 – custom, rat, cal-look…

VW Bus – custom, rat, cal-look…

Jak wygląda seryjny VW bus T2 ( transporter / ogórek ) chyba wie każdy. Na pewno każdy, kto regularnie odwiedza tego bloga – wielkie dzięki dla stałych czytelników / oglądaczy :)

Dla tych, którzy nie są pewni:   vw ogórek

Fajne auto, potrafi dać wiele frajdy z jazdy w nieco wyluzowanym stylu. Ale ten blog nie jest o seryjnych samochodach, nawet tak fajnych i kultowych jak VW ogórek. Użytkuję taki pojazd w stanie jak na razie zgrubsza niewiele odbiegającym od fabrycznego – nie licząc wysokiego stopnia zużycia – i bardzo sobie chwalę wiele jego cech – takich jak przyjemność jaką daje leniwe turlanie się nim po polskich drogach i ulicach, niezawodność – w zasadzie jedynymi awariami jakie mi się zdarzały był brak paliwa wynikący z niedziałającego wskaźnika paliwa i lenistwa właściciela, który nie może się zebrać, żeby go wymienić od kilku lat. Jedną z główych zalet jest fakt, że moja wersja – ex wóz niemieckiej poczty z podniesionym dachem – jest jego pojemność w środku i przydatność do mobilnego imprezowania całkiem sporą ekipą bez zastanawiania się co będzie, jak zalegniemy – można się w nim przespać nie rozbijając namiotu.

vw bus mój

W tym wpisie przelecimy się natomiast po rozmaitych popularnych ostatnio (głównie za granicą – bo w Polsce w większości przypadków w tym temacie ostro wieje nudą) sposobach stylizacji / modyfikacji / czy adaptacji tego kultowego pojazdu. Nie będziemy tutaj specjalnie eksplorować wersji pick-up czy westfalia kamper i urządzać konkursu na fukcjonalność i racjonalność, a kryterium wyboru niech będzie fajność.

Jeśli Was jakoś specjalnie zachwyci któryś z prezentowanych egzemplarzy, to dajcie temu wyraz w komentarzach.

Na początek kilka busów w wersji z wysokim dachem – ze względu na mój własny sentyment:

 

Poniżej kilka egzemplarzy w popularnym ostatnio stylu Rat:

I jeszcze kilka ogórków o standardowej wysokości dachu:

Poniżej kilka busów w stylizacji bliskiej mojemu sercu. Generlanie trudno o ogórka prawdziwie cal-look, ale jest kilka takich, które są bardzo blisko tej katergorii. Poniżej kilka przykładów:

Ja oczywiście mam swój typ do tytułu Mistera Wszystkich Fajnych VW Ogórków  – i jest nim ogór Alex’a ‚Jesus’ Leiserach. Pewnie zgadniecie który – znajduje się w ostaniej galerii powyżej.

Disclaimer: If any of the pictures featured above is your property and you have a problem with them hanging here – let me know in comments below. We will sort it out.


Classic Auto nr 94 – VW Bus Westfalia

VW Bus Westfalia z lat 60tych Classic Auto nr 94

classic auto vw bulik

Magazyn Classic Auto jeszcze do niedawna wydawał się nie zauważać, że w świecie klasycznych samochodów istnieje taka marka, jak Volkswagen. Zwłaszcza milczeniem redakcja miała w zwyczaju pomijać takie modele VW jak garbus, czy VW bus, zwany inaczej w naszym kraju bulikiem. Co ciekawe – jest to jeden z niewielu samochodów z segmentu popularnych, który osiąga na aukcjach, ale i na rynku tak wysokie ceny. Część z tych pojazdów – np. w rzadkiej wersji ‚samba’ jest dla przecietnego fana marki całkowicie nieosiągalna, gdyż egzemplarze w stanie kolekcjonerskim osiągają ceny na licytacjach w rejonie 200.000$, a ceny smętnych zwłok tego modelu do całkowitej odbudowy blacharskiej oscylują w granicach 100.000 zł. – patrz ogłoszenie. Ceny bardziej standardowych wersji tego modelu również nie należą do wyjątkowo przystępnych. Obraz sytuacji niech zilustruje fakt, że wyciąganie zwłok tych pojazdów z lasów w stanie totalnie zdewastwanym i ich dalsza odbudowa stała się czymś zupewnie normalnym do tego stopnia, że są ludzie, którzy się utrzymują ze znajdowania takich pojazdów.

W najnowszym numerze Classic Auto jest bardzo dobry artykuł o ciekawej, turystycznej wersji tego modelu autorstwa mojego szacownego kolegi – Jakuba Niemcewicza. Muszę niestety pochwalić ten tekst – dobrze się go czyta, jest zrozumiały dla laików. Fani marki też znajdą coś dla siebie. Chwalę ten artykuł nie dlatego, że znam osobiście autora, ale ze szczerej radości, że Classic Auto – Magazyn Prawdziwych Samochodów raczył wreszcie zauważyć wartość starych Volkswagenów. Bardzo jestem z tego faktu rad.

classic auto vw bulik vw bus classic auto vw bulik vw bus

classic auto vw bulik vw bus

 

więcej zdjęć na stronie classicauto