VW Bus T2 – custom, rat, cal-look…

VW Bus – custom, rat, cal-look…

Jak wygląda seryjny VW bus T2 ( transporter / ogórek ) chyba wie każdy. Na pewno każdy, kto regularnie odwiedza tego bloga – wielkie dzięki dla stałych czytelników / oglądaczy :)

Dla tych, którzy nie są pewni:   vw ogórek

Fajne auto, potrafi dać wiele frajdy z jazdy w nieco wyluzowanym stylu. Ale ten blog nie jest o seryjnych samochodach, nawet tak fajnych i kultowych jak VW ogórek. Użytkuję taki pojazd w stanie jak na razie zgrubsza niewiele odbiegającym od fabrycznego – nie licząc wysokiego stopnia zużycia – i bardzo sobie chwalę wiele jego cech – takich jak przyjemność jaką daje leniwe turlanie się nim po polskich drogach i ulicach, niezawodność – w zasadzie jedynymi awariami jakie mi się zdarzały był brak paliwa wynikący z niedziałającego wskaźnika paliwa i lenistwa właściciela, który nie może się zebrać, żeby go wymienić od kilku lat. Jedną z główych zalet jest fakt, że moja wersja – ex wóz niemieckiej poczty z podniesionym dachem – jest jego pojemność w środku i przydatność do mobilnego imprezowania całkiem sporą ekipą bez zastanawiania się co będzie, jak zalegniemy – można się w nim przespać nie rozbijając namiotu.

vw bus mój

W tym wpisie przelecimy się natomiast po rozmaitych popularnych ostatnio (głównie za granicą – bo w Polsce w większości przypadków w tym temacie ostro wieje nudą) sposobach stylizacji / modyfikacji / czy adaptacji tego kultowego pojazdu. Nie będziemy tutaj specjalnie eksplorować wersji pick-up czy westfalia kamper i urządzać konkursu na fukcjonalność i racjonalność, a kryterium wyboru niech będzie fajność.

Jeśli Was jakoś specjalnie zachwyci któryś z prezentowanych egzemplarzy, to dajcie temu wyraz w komentarzach.

Na początek kilka busów w wersji z wysokim dachem – ze względu na mój własny sentyment:

 

Poniżej kilka egzemplarzy w popularnym ostatnio stylu Rat:

I jeszcze kilka ogórków o standardowej wysokości dachu:

Poniżej kilka busów w stylizacji bliskiej mojemu sercu. Generlanie trudno o ogórka prawdziwie cal-look, ale jest kilka takich, które są bardzo blisko tej katergorii. Poniżej kilka przykładów:

Ja oczywiście mam swój typ do tytułu Mistera Wszystkich Fajnych VW Ogórków  – i jest nim ogór Alex’a ‚Jesus’ Leiserach. Pewnie zgadniecie który – znajduje się w ostaniej galerii powyżej.

Disclaimer: If any of the pictures featured above is your property and you have a problem with them hanging here – let me know in comments below. We will sort it out.

Sadova Garage Party

Sadova Garage Party

Jakieś dwa tygodnie temu odbyła się spotnaniczna imprezka u Janka Niemcewicza w warsztacie o roboczej nazwie Sadova Garage Party. Zaczęło się od tego, że przejęty w spadku po bracie garbus ‚z historią’ o znanej wszem i wobec w światku garbusowym nazwie ‚Rondel’ miał zostać przygotowany do napraw blacharskch i w tym celu mialo zostać oddzielone podwozie od nadwozia. Operacja to może nie nastręczająca wielu technicznych trudności, ale dość trudna do wykoania w pojedynkę, stąd apel Janka na popularnym portalu społcznościowym. Okazało się, że przyjechala całkiem liczna grupa przyjaciół, którzy chętie pomogli przy pracy lub przynajmniej wspierali pracujących na duchu – jak na przykład moja skromna osoba. Może dzieki temu udało smi się zrobić kilka zdjęć.

Powyżej jest galeria zdjęć klilku garbusów obecnych na imprezce. Część z nich to garbusy klientów warsztatu Janka.

Do roboty, Panowie :)

Powyżejj widać zapewne, że to spotkanie to przyjemne z pożytecznym. Od towarzyskiego odkęcania śrubek przez pyszne burgery przygotowane prze Alę wraz jej dzielną małą pomagierką Misią po całkowity ubaw po pachy z jazdy po podwórku samobieżnym podwoziem. Wybaczcie, że nie ma więcej tekstu, ale nie ma tego klimatu jak przedstawić słowami. Trzeba tam było być! :)

Poniżej fotki zrobione przez przyaciół będących również na tej imprezce:

 

VW Power! – czyli powrót do korzeni

VW Power! – czyli powrót do korzeni

VW Power! – Chciałoby się krzyknąć śledząc sukcesy wyścigowe małego fiata 126p wyposażonego w mocno podrasowany wolnossący silnik VW typ 1 (garbusowy) o pojemności podniesionej do 2332cm3 i mocy grubo przekraczającej 200KM. Otóż mój szacowny kolega Janek Niemcewicz w miniony weekend podczas zawodów na 1/4 mili na torze Ułęż k. Ryk osiągnął ciężko wypracowany sukces osiągając czas 12.09s na 1/4 Mili. Stali czytelnicy i ludzie generalnie znający temat wyścigów równoległych wiedzą, że to bardzo szybko. Ale dla osób mniej zorientowanych garść danych do porównania:

(samochody seryjne dostępne bez problemu na rynku – dane z dragtimes.com)

2005 – Aston Martin DB9 – 13.210 ET 1/4 Mile – prędkość na mecie – 110.25 mph

2007 – Porsche 911 GT3 – 12.110 1/4 Mile – prędkość na mecie – 117.81 mph

2008 – Ford Mustang Shelby GT500  – 12.200 1/4 Mile – prędkość na mecie – 115.22 mph

Wiadomo, że są szybsze samochody, ale ten wynik ustawia Garbomalucha w dość szacownym towarzystwie….

źródła zdjęć: Rafał Andrzjewski, Jan Niemcewicz, ADHD by VTG

Poniżej dokumentacja filmowa…

 

Filmik z wyścigów

Filmik z testów

Filmik z hamowni VTG

Cóż ja tu mogę mieć więcej do dodania… Tylko pogratulować sukcesów Jankowi i dopingować do kolejnych…. Turbo, podtlenek… niskie 10tki…

A teraz wracam do tekstu z tytułu – czyli do ‚powrotu do korzeni’. Otóż Janek swoimi osiągnięciami niechcący zmotywował mnie, bym wrócił tematyką wpisów do poczatkowych założeń bloga (czyli sprzed jakichś 7 lat), czyli opisywaniu między innymi sportowych możliwości i sukcesów VW najpierw przede wszystim w Stanach, gdzie się to zaczęło a potem w Europie. Jest kilka fajnych starych wpisów na tym blogu, ale są trudne do wykopania. Z części z nich poznikały fotki, ale postaram się to rychło naprawić.

Przykłady: Inch Pincher – cz.1 / Inch Pincher – cz. 2Inch Pincher – cz. 3 / Lightning Bug cz.1 / Mealy Mouse / Insanity

Otóż – pomysł Janka na wsadzenie mocno zmodyfikowanego napędu z garbusa, który jest stosunkowo lekkim samochodem (a na warunki amerykańskie to wręcz bardzo lekkim) do jeszcze lżejszego nadwozia małego fiata nie jest pomysłem nowym. Może się tak wydawać w Polsce, ale w USA daaawno temu już to praktykowano. I to w wiadomym celu – Gromienia ciężkich V8-mek na 1/4 Mili.

Sztandarowym przykładem było to auto – „Little Giant Killer’

Little Giant Killer Little Giant Killer Little Giant Killer

 

źródło zdjęć: Volksmachines

O tej wyścigówce napewno powstanie osobny artkykuł, gdyż mam na jego temat sporo ciekawych materiałów. Stay Tuned!