American Day 2014 – kustom kulture event

American Day 2014 – rockabilly, pin-up girls, muscle cars, choppers, lowriders, kustom kulture art.

W minioną sobotę w salonie Harley Davidson Liberator w Warszawie odbyła się czwarta edycja superbiby w klimatach amerykańskich. Było jak zwykle na bogato i De Luxe – koncerty najlepszych polskich zespołów Rockabilly – The Jetsons, The Real Gone Tones i Monkey and the Baboons, wybory miss Pin-Up, pokaz burleski w wykonaniu Pin-Up Candy a imprezę poprowadził jedyny i niezastąpiony DJ Kuczijo. Było jak zwykle mnóstwo znajomych w charakterze wystawców, sposorów i oczywiście gości – jak Rafał z Rodents.pl , Tomek z Dickies.pl , ekipa z Lowrider Polska , Przemek z Drozd Design , ekipa Blik Customs , mój kolega z klubu Buzzing Bugs, Majki z Rust’N’Fast i wielu, wielu innych.

 

american day 2014 liberator hot rod kulture

były Hot-Rod’y

Jak przystało na amerykańską balangę nie mogło się obejść bez steków, kukurydzy z grilla i oczywiście prawdziwych burgerów z Soul Food Bus.

american day 2014 rat kustom kulture

były szczurowate gryzące glebę kustomy 

Nasycony konkretnymi markami tekst może wydawać się Wam nieco reklamowy, ale tak się składa, że wszytkich wymienionych powyżej oprócz właściciela salonu Harleya znam osobiście, bardzo szanuję i uwielbiam wspólnie imprezować. Takie balety jak na American Day, to niestety rzadko się zdarza w tak szacownym składzie uskuteczniać. A mam już pewien staż w tej kwestii, bo bywam na tych imrezach od samego początku – tutaj relacja na blogu z pierwszej z nich

American Day 2014 - pin-up girls kulture event

i oczywiście piękne dziewczyny!

Muszę przyznać, że z roku na rok impreza rośnie i społeczność ludzi związanych z szeroko rozumianą amerykańską kulturą motoryzacyjną również. Fajne jest to, że bardzo wielu z nich udało się przekuć hobby w biznes i robią teraz to, co tak kochają bez konieczności rozmieniania się na drobne. Jasne, nie jest to Mooneyes Party w Californii pod kątem ilości i jakości sprzętu, który się na imprezie pojawia, ale przez te cztery lata widać progress na naszej lokalnej scenie kustom kulture. Zaczyna to być wreszcie ‚scena’  z prawdziwego zdarzenia, a nie kilku zakręconych kolesi z klubu starych fordów i jednego mechanika/blacharza/fabrykatora, jednego DJ’a i jednej amatorskiej kapeli, jak to miało miejsce kilka lat temu, kiedy byłem świadkiem powstawania w bólach tego środowiska w kraju (bo nie ośmielę się powiedzieć współtworzenia). Pamiętam te nocne rozmowy przy Grant’sie z Colą w takim jednym warsztacie, które kończyły się zawsze takim samym narzekaniem. Pamiętasz, Rafał? Te teraz nie ma już absolutnie żadnych powodów do narzekania, że jest nas tylu, co na palach dwóch rąk…

Oczywiście dalej nie przedarło się do publicznej świadomości, że drag racing (wyścigi na 1/4 mili) to tradycja amerykańska, a nie japońska, a stare VW są pełnoprawnym członkiem tej społeczności i wg tradycji są w istocie samochodami amerykańskimi, bo współtworzyły to środowisko w USA (ale i u nas) od bardzo wczesnego etapu. Ale nie mam pretensji, bo nawet w Stanach nie jest to powszechna wiedza wśród młodych i radykalnych adeptów Kustom Kulture – i w ogóle – szeroko rozumianej amerykańskiej kultury motoryzacyjnej. O czym na tym blogu staram się przypominać.

Poniżej kilka fotek mojego autorstwa:

więcej fotek (tym razem nie moich): tutaj i tutaj / More pics (by others) here and here

Więcej na stronie wydarzenia na Facebook-u