Inch Pincher Story cz.2 – garbus na 1/4 mili

Inch Pincher Story cz.2 – garbus na 1/4 mili

Dean Lowry jednak dalej chciał się ścigać. Przeniósł swoje zainteresowanie natomiast na dyscyplinę bardziej amerykańską i zdecydowanie jedną z najpopularniejszych wówczas form rywalizacji sportowej za kierownicą – wyścigi równoległe na ¼ mili. Ciałem zarządzającym tym sportem w Stanach zarówno wtedy jak i dziś była założona w 1951wszym roku w Kaliforni  organizacja National Hot-Rod Association mająca na celu organizację i promocję drag racingu oraz tworzenie i wymuszanie przestrzegania reguł bezpieczeństwa i współzawodnictwa.  W latach 60tych podział na klasy w tej dyscyplinie dla samochodów napędzanych benzyną  NHRA określiło na podstawie stosunku masy w funtach (US Pounds) do pojemności silnika w calach sześciennych.  Dean zbudował do tego samochodu silnik o pojemności 1700cc (69×88), usunął większość fabrycznych wytłumień i tapicerki, tak by samochód miał ‘europejską specyfikację wykończenia – czyli doprowadził go wykończenia typu ‘spar kaefer’ oraz zamienił seryjne fotele na lekkie, wyścigowe fotele kubełkowe. Reguły klasy, bowiem wymagały utrzymania seryjnej tapicerki i pozwalały na modyfikacje przednich foteli.

 „Wszystkie rekordy były w rękach samochodów o bardzo dużych pojemnościach silników – Hudsonów, dolnozaworowych Fordów –  których pojemności były wielkie w porównaniu do Volkswagena. Jeśli byłeś w stanie je pobić samochodem małolitrażowym, byłoby to bardzo duże osiągnięcie’ – wspominał Joe Vittone. 

No i udało się! Na torze Pomona w Kaliforni, w wrześniu 1964go roku wspomniany garbus osiągnął czas 14.90 przy 91.5 milach na godzinę kiedy to ledwie zaczynał tworzyć historię wyścigów równoległych. W styczniu 1965go roku samochód ochrzczony już mianem Inch Pincher na cześć jego małej pojemności skokowej był najszybszy w swojej klasie podczas wyścigów ‘NHRA Winternationals’ z czasem 14.79s. Niestety trzy kolejne awarie skrzyni biegów wykluczyły go z dalszej rywalizacji o laur pierwszeństwa w tym sezonie.

Dla wyjaśnienia dodam, że Inch Pincher startował wówczas w klasie H/Gas, czyli była to klasa samochodów o silnikach wolnossących o stosunku masy do pojemności 11 lub więcej  funtów na cal sześcienny oraz (w klasach G/Gas i H/Gas)  dopuszczone były wolnossące, dolnozaworowe silniki V8 sprzed roku 1960tego, rzędowe sześcio- i ośmiocylindrówki z seryjnymi głowicami i wolnossące silniki czterocylindrowe sprzed roku 1960tego z dowolnym typem głowic. Na tym etapie Inch Pincher miał silnik bazujący na bloku 36hp sprzed 1960tego z nieseryjnymi głowicami Dezel i parą gaźników Solex 40P11 i trąbkami od starego Porsche Super 90. Samochód miał wówczas potencjał na przjazdy w rejonie ‘wysokich’ 13 sekund na ¼ mili. Od kiedy lekkie magnezowe felgi BRM pojawiły się w ofercie EMPI, Inch Pincher był pierwszym samochodem, który je miał.

Jasne było, że skrzynia biegów marki VW nie była w stanie wytrzymać mocy silnika zbudowanego przez Deana Lowry oraz brutalnego traktowania podczas ostrych startów na wyścigach i w marcu 1956tego roku została zamieniona na skrzynię biegów Porsche. Powstał też nowy silnik 1900cc na bazie wału o skoku 80mm i cylindrów 87mm, całości dopełniały głowice Okrasa i para dwugardzielowych gaźników Weber 48IDA.

Kombinacja sprawdzała się doskonale i 2giego kwietnia 1965go roku na zawodach na Carlsbad Raceway w Kaliforni

Inch Pincher rozgromił konkurencję poprawiając rekord swojej klasy na 14.03s.

Inch Pincher był dla EMPI i Deana Lowry istnym laboratorium testowym. Ciągłe testy nowych układów gaźnikowych, czy kombinacji silnikowych były dniem codziennym dla tego auta – Solexy, Webery, mniejsze i większe silniki – wszystko, co tylko pozwalało mu się ścigać i wygrywać.

W tym czasie mniej więcej Dean skonstruował doładowany kompresorem Shorrocka silnik 1600cc z użyciem brytyjskiego gaźnika SU. Silnik dał wynik 220 koni mechanicznych na hamowni EMPI i dał Inch Pincherowi czas 12.70 przy 106 milach/h na torze Carlsbad wiosną roku 1966tego i 12.60 przy 107 milach/h we Redmont, California. Będąc napędzany czystym metanolem silnik powodował spektakularne starty na tylnych kołach ku uciesze fanów wyścigów równoległych.

Ciąg Dalszy

zródła: HotVWs Magazine – september 1970

fotos: speedwell55.skynetblogs.be

Ostatnia wycieczka tego sezonu

Poszukiwania ciepłego garażu dla Oga na zimę w niewielkiej odległości od domu niestety spełzły na niczym.
Pogoda w ciągu ostatnich paru tygodni skłoniła do przyśpieszenia działań mających na celu ochronę nagryzionej zębem czasu blacharki ogórka przed dalszym zniszczeniem przez warunki pogodowe. Na szczęscie okazało się, że rodzina Taty dysponuje garażem gotowym przyjąc Oga na czas jesiennych słot i zimowych śniegów…
Dzisiejszcza podróż w okolice Lublina upłyneła bardzo przyjenmnie. Desczu nie było wiatru też, złote liścia na drzewach… Pięknie :)

Aż dostaliśmy na miejsce.

Niestety powrót rejsowym busikiem z Nałęczowa nie był już tak przyjemny…

rebel

saturday night cruise #1 – I po kruzie

Trudno mi zdać pełną relację z całej imprezy saturday night cruise, gdyż ze względu na końcówkę wstrętnego jesiennego choróbska profilaktycznie dotarłem dopiero do Jeffsa – jako ogrzewanego pomieszczenia. Z relacji przybyłych dowiedziałem się, że omineło mnie całkiem sporo…
Natomiast atmosfera imprezy już w samej restauracji Jeffs była rewelacyjna i oby więcej takich spotkań w przynajmniej tak licznym gronie!
Niedługo na naszej stronie klubowej pojawi się pełna relacja wraz z materiałem fotograficznym i filmowym ( a jest co oglądać :) ) oraz skrót na łamach niniejszego bloga.

Z tego miejsca chciałbym w imieniu klubu Street & Strip Volkswagen Freaks oraz moim własnym serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom za tak liczne przybycie w tak  zróżnicowanym gronie!

Wielkie dzięki dla braci garbusowej, w szczególności dla tych, którzy mieli spory kawałek do przejechania do samej Warszawy.
Bardzo miło było nam rówinież gościć silną ekipę klubu Capri.pl oraz chłopaków z hot-rodowo chopperowego warsztatu Rodents.pl.
Żywimy szczerą nadzieje na dalszą współpracę i równie dobrą zabawę przy kolejnych samochodowych imprezach.

Chciałbym również zaoferować pamiątkowe koszulki z tej imprezy. Ze względu na niewiadomy nakład trudno ocenić na obecną chwilę koszty pojedynczej sztuki. Projekt wzoru poniżej:

saturday night cruise

saturday night cruise

Wszelkie szczegóły:
 http://www.callook.fora.pl/spotkania-teamu-club-meetings,12/classic-custom-saturday-night-cruise-1-24-x-2009r,551.html 

 

 

Classic&Custom Saturday Night Cruise #1 – Zaproszenie

Klub "Street & Strip VolksWagen Freaks" serdecznie zaprasza Wszystkich zainteresowanych spędzeniem sobotniego wieczoru na fotelu swojego garbusa, busa, hot roda, customa czy klasyka w gronie znajomych 24'go października 2009r.

Spotykamy się o godzinie 17:00 na parkingu Przy Placu Konstytucji (parking na środku).  

                                       

Około 18:00 startujemy na "KRUZA" Very Happy by około godziny 20:00 dotrzeć do restauracji Jeff's

                                                      

( www.Jeffs.pl ) na Polach Mokotowskich (ul. Żwirki i Wigury 32) gdzie czekać na nas będzie osobna sala, miła obsługa restauracji i smaczne Amerykańskie jedzenie.

Zainteresowanych prosimy o informację na moje PW lub e-mail: tom@vwspeedshop.eu

Do zobaczenia 24 października o godzinie 17:00

Szczegóły na stonie www.cal-look.pl oraz na forum http://www.callook.fora.pl/

Inch Pincher Story cz. 1 garbus na 1/4 mili

Inch Pincher Story – pierwszy garbus na 1/4 mili

Tym razem opowiem Wam o samochodzie, który był inspiracją dla większości późniejszych szybkich VW. Ten pojazd jako pierwszy w Stanach zaczął na poważnie się ścigać. Najpierw szukał szczęscia w zawodach wśród jemu podobnych VW, ale przeznaczenie wyniesło go na dużo szersze wody. Dziś odcinek pierwszy serialu o najbardziej inspirującej i najsłynniejszej wyścigówce VW wszechczasów – przynajmniej po tamtej stronie Atlantyku. Dziś odcinek pierwszy – początki

Joe Vittone, właściciel firmy EMPI zdecydował, ze jao formę promocji swojej działalności wystawi dopracowane przez swój warsztat auto do wyścigów.

Wybór samochodu padł na ovala rocznik ’56 jego syna, Darrella Vittone. Auto w owym czasie, było całkowiecie seryjnym samochodem, wyposażonym jedynie w tylne felgi z busa, pełne zderzaki z galeryjkami, w czerwonym kolorze i całkowicie seryjnym silnikiem 1200cc.

Jego debiut sportowy przypada na Grand Prix Volkswagena w Nassau w 1963 roku. Darrel wyważył i doprowadził do perfekcji jego seryjny 36-konny silnik, gdyż w tych zawodach modyfikacje silnika nie były dozwolone. Za kierownicą siedział wówczas Dan Gurney mając na drzwiach biały numer startowy ‘3’.

Zarząd zawodów był do tego stopnia zszokowany wynikami ovala EMPI, że kazano mu zakryć tarczę obrotomierza, gdyż rzekomo dawał mu nierówną przewagę nad pozostałymi zawodnikami. Nie miało to większego znaczenia, gdyż Garbus EMPI wygrał te zawody.

Podczas wyścigów garbus miał zamontowane elementy poprawiające praca zawieszenia w spotowych warunkach produkcji EMPI. Jak widać, sprawdziły się doskonale.

Inch Pincher - garbus na 1/4 mili Inch Pincher - VW garbus na 1/4 mili Inch Pincher - VW garbus na 1/4 mili

Zasady na rok następny dopuszczały małe zmiany w silniku, więc nowy pracownik EMPI, Dean Lowry zmodyfikował kanały dolotowe głowic, gniazda zaworowe i kolektor dolotowy wraz z polerowaniem, oraz popracował trochę nad rozrządem, by dać garbusowi trochę więcej kopa. Kierowcą był znów Dan Gurney i startował z numerem ‘9’.

Okazało się, ze Lowry chyba nieco przesadził.

Zawody w 1964 roku okazały się katastrofą dla EMPI, gdyż garbik z taką łatwością odsadził konkurencję, że kierowcy zgłosili się z protestem do władz wyścigu i garbusek EMPI został zdyskwalifikowany za ‘nieseryjne sprężyny zaworowe’ i tak nagroda trafiła w ręce kierowcy, który przekroczył metę jako następny.

Joe Vittone nie podobała się polityka władz wyścigów, czego nie można było powiedzieć o samym wyścigu. I tak garbus trafił z powrotem w ręce syna, Darrella. W tym czasie mniej więcej Lowry pracując już jakiś czas w EMPI chciał spróbować swoich sił w wyścigach autem, które uczynił ‘za szybkie’.

Ciąg dalszy

foto:http://speedwell55.skynetblogs.be/ http://www2.cal-look.com/nostalgia/inchpincher.html