Krótka relacja z ostatnich paru dni…

Niedawno robiłem dokładnie to samo co Barzant u siebie w Badoxie. http://www.barzant-garage.pl/?m=200903

Z tłumikiem poszło stosunkowo łatwo.

O ile z tłumikiem poradziłem sobie we własnym zakresie szurując szczotą na wiertarce i malując potem również samodzielnie, to koletor wyechowy niestety tak łatwo poddać się nie chciał… Był nieżle podkorodowany, poza tym sam fakt jego znacznego 'pozawijania' sprawiał nieco kłopotu. Nie dałem niestety rady i z pomocą przyszłedł mi Jacek z Jack's Garage. Wypiaskował mi kolektor oraz chromowane pokrywy cylindrów, które to sam już pomalowałem.

rebel

Krótka relacja z ostatnich paru dni… cz.2

Do wyjęcia kolumn McPhersona porzebowałem uprzednio przeciąc prezewody hamulcowe, które zupełnie nie chciały dać się odkręcić. W związku z tym od razu wymienione zostały wszystkie sztywne i miekkie przedwody w przedniej sekcji oraz culinderki hamuslcowe. Robota niespecjanie trudna, ale wybitnie up***dliwa. Składanie bębnów z powrotem to katorga, zwłaszcza, jeśli trzeba to robić dwa razy przez własne niedopatrzenie :)

O ile w tej częsci pracy nad hamulcamie byłem w stanie poradzić sobie sam, to w odpowietrzeniu potrzebowałem już pomocy. Tutaj z odsieczą pojawił się Majki w swoim białym bolidzie.

I tak wespół w zespoł odpowietzyliśmy hamulce w obu sekcjach. :)

Dzięki Majku! rebel

Krótka relacja z ostatnich paru dni… cz.3

Ostatnie tak się wspaniale złozyło, ze byłem w stanie nabyć w super okazyjnej cenie zestaw do obniżania zawieszenia w moim modelu garba chyba najlepszy z możliwych. Gdyby nie ta okazja, zapewne pozostałbym przy tym rozwiązaniu z poprzednich wpisów ze wzgledu na koszty.

Po zamontowaniu:

I jeszcze ostatnie poglądowe zdjęcie po pracy wieczorem…

rebel

Kowalstwo artystyczne

W sobotę zajałem się problemem przy montażu oblachowania. Konkretnie chodzi o to, że blacha znajdująca się za kołem pasowym w normanym, seryjnym silniku z reguły pasuje bez większych problemów. Ja natomiast poważyłem sie na nietypowe rozwiązanie o hasłowej nazwie 'full-flow' będącym niczym innym niż zewnętrznym (pozaustrojowym) obiegiem oleju poprzez zewnętrznie montowany filtr. W tym celu należy założyć na pompę olejową specjalny dekiel z gwintowanym 'wyjściem' oraz wwiercić się w główną galerię olejową w bloku i zainstalować tam złączkę hydrauliczną do powrotu przefiltrowanego oleju (opcjonalnie dodatkowo schłodzonego) z powrotem do bloku. Efekt jest taki, ze seryjne oblachowanie we wspomianym miejscu zwyczajnie nie pasuje, bo haczy o wystające z bloku elementy i po dokręceniu go do bloku ociera o koło pasowe.

Na powyższym zdjęciu (sorry za jakość) strzałkami pokazane są te miejsca, które wchodzą w konflikt z oblachowaniem. Powyższy problem, okazuje się, nie jest nowy i na pewnym norweskim forum dowiedziałem się zgrubsza jak mu zaradzić. Teoretycznie można wyciąć w oblachowaniu otwory tak, aby udało się całość bezkonfliktowo spasować, ale pojawia się wtedy kwestia obiegu chłodzącego powietrza. Chcąc tego uniknąć, należy w tych miejscach blachę nieco wgiąć w kierunku koła pasowego, ale nie za bardzo, żeby wgięcia nie kolidowały z kołem pasowym. Ja zrobiłem to tak, że kolidujące elementy wysmarowałem brudnym smarem i testowo zamontowałem blachę. Na jej tylnej części smar odbił się w miejscach w których nastapiła kolizja. Od strony koła pasowego obrysowałem na oblachowaniu jego zasięg. Na zimno to dosyć trudno wykonać, więć trzeba to podgrzać. Na norweskim forum specjalista uzył do tego palinka acetylenowego oraz młotka blacharskiego. Ja niestety mam ograniczone możliwości narzędziowe. Pożyczyłem więc zwykły palinik wraz z butlą z propanem-butanem od Majka i zacząłem działać…

Zamiast profesjonalnego blacharskiego młotka, użyłem zwyczajnego młotka z marketu budowlanego, którym po wstepnym podgrzaniu palnikiem blachy w odpowiednich miejscach naparzałem poprzez przyłozony do rozgrzanej blachy klucz płaski 22. Efekt poniżej.

Zmodyfikowałem, przymierzyłem. Dalej grzałem, naprzałem, przymierzyłem i tak dalej. Aż do skutku. Nie jest to może eleganckie rozwiązanie, ale przynajmniej teraz pasuje. Teraz pozostało malowanie, skoro spaliłem farbe na połowie tej blachy… Ciąg dalszy nastąpi mam nadzieje wkrótce…

rebel

Szybka wizyta w garażu

Zajrzałem dziś na szybko do garażu. Trochę podziałałem i szybka relacja: Montaż rozpórki od Bug Custom Service:

Jeszcze raz sorry za jakość zdjęcę, ale kasę na sprzęt foto wole jednak włożyć w samochód…. :) Oprócz tego zajałem się dkokończeniem tego, co zbroiłem ostanim razem. W związku z modyfikacjami oblachowania zjarała się faba na blaszce pod kołem pasowym. Dziś wieczór zatem upłynął na walce ze szczotą na wiertarce i paierze ściernym…

Na odchodnym trysnałem to jeszcze na szybko warstwą czarnego żaroodpornego lakieru. Nie ma co się chwalić efektem niestety. Poprawię następnym razem… rebel