Sobotni wieczór u Qca

Wczorajszy wieczór spędziliśmy z żonką u kumpla z klubu (Kucyka) pod Warszawą.
Grill, piwo i rozmowy między innymi o garbusach :)

Poniżej VW 1300 z 1969 roku zakupiony dla narzeczonej Kuca, Malinki.

W sumie niedaleko mu (poza silnikiem i kołami) do standardu california look. "Stance" ma rasowy :D

Poniżej hardkorowy projekt uliczno-wyścigowy Kuca pod tytułem "Bałagan" w trakcie prac.

Niedługo trzeba będzie zrobić cały artykuł na jego temat, bo uzbierało się już trochę historii…
Poprzednia edycja silnika projektu "Bałagan", czyli dwugaźnikowy 1600 z wałkiem rozrządu Engle W110 przysporzył właścicielowi kilka niespodzianek. Pamiatki tych niespodzianek poniżej:

Wczoraj wieczorem

Ostatnio musiłałem zamówić trochę częsci do tylnych hamulców, gdyż okazało się, że trzeba wymienić szczęki i cylinderki. Zamówiłem rzecz jasna ze sklepu garbusy.pl i przesyłka dostarła do mnie już po dwóch dniach.

Ostatnio wróciły też do mnie moje gaźniki :)

Wczoraj wieczoram zabrałem się rozbieranie tylnych hamulców. Było ciężko, ale śruby puściły jednak. Spodziewałem się ostrej walki, ale po użyciu paru środków i niezbyt długiego siłowania sie z kluczem i przedłużką udało się wybić zawleczki odkręcić śruby.

Na takim etapie prac zakończyłem wczoraj. Dziś kontynuacja…

rebel

Monte Garbo 2008

W miniony weekend miałem przyjemność współorganizować zlot Monte Garbo 2008 w Tułowicach pod Sochaczewem wraz z moim klubem 'Garbiarnia'.
 
Impreza okazała się  sukcesem.  Zarejestrowało się 114 załóg,  czyli  o około 20 procent więcej niż w roku ubiegłym. Mimo, że nie udało się rozegrać konkurencji Sprint we wcześniej zaplanowanej i ustalonej z lokalnymi władzami formie (wyścigi równoległe na 1/4 mili systemem pucharowym) to i tak wyglada na to, ze zlotowicze dobrze się bawili. Słyszałem sporo głosów, iż zamierzają pojawić się ponownie za rok.
Więcej napiszę trochę poźniej, ale póki co wrzuce trochę fotek.

Jedno z najciekawszych aut na zlocie, moim skromnym zdaniem. Kombinacja felg, silnika, czy innych elementów nadwozia zbliża go do cal-lookowego ideału. Dodatkowym atutem jest fakt, ze zdobył na zlocie bardzo dobry czas w sprincie na 1/8 mili, mimo iż jest samochodem użytkowanym na codzień.

To według mnie do tej pory zdecydowanie najlepszy przykład garbusa california-look w tym kraju.
Właścicielem jego jest mój szacowny kolega Tomek.
Dokładną specyfikę tego samochodu zamieszczę kiedy indziej w formie osobnego artykułu.

Kolejny garbus kolegi z klubu utrzymany we współczesnym podejściu do stylu California Look.
To Volkswagen Typ 1 z 1966 roku, obniżony z przodu, na felgach MWS BRM Replica.
Brakuje mu już tylko dysponującego odpowiednią mocą silnika. Ale to się, mam nadzieję, wkrótce zmieni :)

Kolejnym ciekawym samochodem jest VW Typ34 Karmann Ghia kolegi Inżyniera z warszawskiego klubu 'Garbersi'.
Po znalezieniu kilku ognisk rdzy przekształcił swoje lśniace cudo przejściowo (na czas wykonania wszystkich napraw blacharskich) w pojazd w stylu Rat Look. Więcje o tym samochodzie można przeczytać w czasopiśmie VW Trends.

Kolejnym ciekawym samochodem był trzymający europejskie standardy wykonczenia piekrny szary garbus z Trójmiasta.

Niesamowity garbus Oval

Był też wspaniale odreataurowany VW typ 14 Karmann Ghia z Płocka, w tle bulik Złego Wujka Włodka z Płocka.

A to już moja bestyjka w obiektywie mojej żonki:

I ja z żonką przy samochodzie :)