California-look – Wprowadzenie

California-look – Wprowadzenie

california look Hot VWs feb 1975

Określenie California Look pierwszy raz sformułowano w połowie lat 70-tych w czasopiśmie „Hot VWs” i od tego czasu jest odmieniane przez wszystkie przypadki w światku garbusowym na całym świecie. California Look, to nie jest po prostu styl przerabiania garbusa i innych chłodzonych powietrzem volkswagenów – to dużo więcej. To określone nastawienie do tych samochodów, a niektórzy uważają, że to wręcz styl życia, a obecnie to już swego rodzaju tradycja.

Żeby to dobrze zrozumieć, to trzeba się przenieść w czasie do polowy lat 50-tych do Kalifornii. Wszystko zaczęło się właśnie wtedy.

Volkswagen reklamował wtedy swoje produkty jako wysoce racjonalny produkt dla oszczędnych – tanie, solidne i ekonomiczne auto. Wystarczy przejrzeć reklamy prasowe VW z amerykańskiej prasy z tamtych czasów, a stanie się jasne, do jakich klientów adresowana była oficjalna polityka Volkswagen of America. Porównując to z przeżywającą swój rozkwit kulturą młodzieżową i tak zwany amerykański styl życia, to jakoś to nam się kłóci.

więcej o reklamach VW  temtego okresu na Buzzfeed

Mniej więcej od połowy lat 50-tych amerykańscy producenci samochodów nastawiali się na luksusowe limuzyny i auta sportowe w iście amerykańskim, pełnym przepychu stylu, a większość zwykłych aut produkcyjnych miała swoje usportowione wersje wyposażone w potężne silniki v8. Wielki pęd ku podnoszeniu osiągów samochodów, moda na budowanie hot rodów, chopperów i generalnie rodząca kultura “custom” południowej Kalifornii powoli zaczął wywierać wpływ na posiadaczy Volkswagenów. To były czasy rock-and-rolla, hot rodów i wyścigów na 1/4 mili.

Całe pokolenie młodych ludzi nastawione było wtedy na mocne życie, mocną muzykę i mocne samochody. To właśnie były czasy zabawy w tchórza czyli jazdy samochodem na czołowe i ten, kto skręci pierwszy – przegrywa. To czasy rozwoju kin samochodowych, czasy romantycznych wieczorów w samochodzie na parkingu z widokiem na panoramę miasta. Żyło się wtedy według zasady „zyj szybko i umieraj młodo” i zgodnie z tekstem piosenki The Who: „ Mam nadzieję, ze umrę zanim się zestarzeję”, czy „ nie ufaj nikomu po 30tce”.

Każde swiatła na skrzyżowaniu były pretekstem do zdobycia chwały w walce o wszystko – pink slips. Każdy chciał być niegrzecznym chłopcem i rasował swoją maszynę do granic możliwości, a benzyna była tańsza niż woda.

W celu wczucia sięw klimat wczesnych lat 60tych w tym kontekście warto oberzeć megakultowy film „American Garffitti”

 

California-look – Wprowadzenie – część 2 

California-look – Wprowadzenie – część 3

ciekawy artykuł na ten temat znajduje się też na stronie fanow VW buggy

 

Cal-look – Wprowadzenie cz.2

 Cal-look – Wprowadzenie cz.2

economotors Riverside cal-look

W 1954 roku Joe Vittone założył w Riverside salon Volkswagena o nazwie Economotors by szybko stać się jednym z największych w Kaliforni dealerów sprzedających garbusy, busy i części zamienne. Vittone prowadząc serwis zorientował się, że głowice VW mają bardzo niską trwałość i wymyślił sposób na ich naprawę, zamiast je wyrzucać wedle oficjalnej polityki Volkswagen of America. Wymyślił i wyprodukował części zamienne, które nie narażały klientów na kosztowna wymianę głowic i sprzedawał je pod osobną marką European Motor Products Inc. – w skrócie EMPI.

cal-look empi catalog

W miarę upływu czasu najpierw EMPI, potem inne firmy zajmujące się rasowaniem garbusów jak FAT performance, Deano Dyno Soars, Gene Berg Ent., czy Scat eksperymentowały, testowanły nowe rozwiązania, produkowały i sprzedawały części do podnoszenia osiągów garbusów. Równolegle te firmy, jaki i osoby prywatne ścigały się volkswagenami na w wyścigach na 1/4 mili wg. regulaminu National Hot Rod Association i na legendarnych zlotach “Bug-in” odbywających się na Orange County International Raceway w Kaliforni.

cal-look Bug-Ins

Przełom lat 60-tych i 70-tych to swego rodzaju “okres klasyczny” w rozwoju California Look. To czas aktywnosci wielu klubów zrzeszających garbusiarzy o dość specyficznym nastawieniu, takich jak Der Kleiner Panzers, Der Rennwagen Fuerers, Der Volks Brueckenaufbau i złota era kultowych zlotów Bug-In. To okres, kiedy kluby rywalizowały ze sobą nie tylko na torze czy na ulicy, ale choćby który z nich zdobędzie lepsze, bardziej eksponowane miejsce na obozowisko i do ekspozycji klubowych trofeów podczas zlotu. To zaowocowało potem tworzeniem wręcz całych wystaw klubowych, gdzie flagi, trofea z różnych wyścigów i zawodów stanowiły o jego sile i tożsamości.

.Nazwę stylu i jego nobilitację zawdzięczamy motoryzacyjnemu fotografowi imienim Jere Aldehaff, który napisał ten słynny artykuł.

Określenie powstało po burzliwej dyskusji w redakcji, gdyż najbardziej adekwatne powinno byc „Orange County Look”, lub przynajmniej „SoCal Look”, ale kto poza Kalifornią wie gdzie leży Hrabstwo Orange?

By docenić jego oryginalność, warto zapoznać się z tłem ruchu fanów VW w USA i w ogóle trendom modyfikacji samochodów tamtych czasów – czyli tak zwanej Kustom Kar Kulture.

Pominąwszy trendy lat 50-tych, przełom lat 60tych i 70 tych, a zwłaszcza lata 70te (czyli złota era California Look) to absolutne zaprzeczenie tego co jest podstawą stylu klubów z Orange County i okolic. Oglądając zdjęcia ze zlotów z tamtych czasów widać wyraźnie, że w większości przypadków bardzo skupiano się na zewnętrznym wyglądzie samochodów podczas ich modyfikacji, a modyfikowanie samochodów to tradycja tamtych rejonów gdzieś od połowy lat 40-tych.

Bardzo często malowano samochody w dzikie kolory a do farby dodawano opiłków, żeby się błyszczała i mieniła niczym srebrna kula w dyskotece czasów „Gorączki Sobotniej Nocy”. Modyfikacjom poddawano niemal każdą część nadwozia ekstremalnie poszerzając błotniki i montując jakieś przedziwne instalacje z włókien szklanych, zakładano wielkie koła od amerykańskich muscle carów, wnętrze nierzadko zdobił plusz, czy włochate materiały przypominające włosy z grzywy lwa i mnóstwo podobnych często bezsensownych „patentów”. Na takim tle dla wydawcy magazynu Dune Buggies&Hot VWs trend reprezentowany przez chłopaków z Orange był nieco zbyt subtelny, więc oprócz prezentowanych aut opisywanych jako przykłady california look dodano jedno troszkę bardziej „pojechane” wizualnie.

California-look – Wprowadzenie – część 1

California-look – Wprowadzenie – część 3

Cal-look – Wprowadzenie cz.3

Cal-look – Wprowadzenie – część 3

Popularne jest wśród ogółu garbusiarzy uproszczenie, ze Cal-look to taki obniżony, zmodyfikowany garbus, że jednoczęściowe szyby, bez zderzaków i generalnie jednokolorowe malowanie.
W pewnym sensie to prawda, ale trzeba zaznaczyć, ze ten styl rozwijał się przez lata zanim został opisany w słynnym, kultowym dla coponiektórych, lutowym numerze magazynu Dune Buggies & Hot VWs z 1975 roku. Jego początki datuje się praktycznie od zarania działalności klubu Der Kleiner Panzers z Orange County, by ewoluować od dominującego trendu w klubie, potem w hrabstwie, by po latach ogarnąć cały świat włącznie z Japonią, gdzie mieszka największy kolekcjoner memorabiliów z „tamtych złotych czasów”

cal-look scheme hot VWs feb 1975 640px

Tradycyjny kanon wizualnych przeróbek Cal-look wywodzi się właśnie z trendów zapoczątkowanych wtedy i kultywowanych przez takie kluby jak Der Kleiner Panzers czy Der Rennwager Fuerers.

Mniej więcej od początku funkcjonowania klubu, czyli od połowy lat 60tych, jeszcze jako „Volkswagens Unlimited” dominującym trendem w klubie było wzorowanie swojego auta na wyścigówki z torów do Drag Racingu tamtych czasów na marę skromnych studenckich możliwości finansowych członków i dość skromnego jeszcze wtedy wyboru części do rasowania.

Tak więc u zarania stylu modyfikacje ograniczały się z reguły to felg z Porsche 356, przyciemnianych tylnych bocznych szyb, „sportowych” opon Good Year Blue Streak i lekko dłubniętego 1200cc – zmodyfikowany gaźnik seryjny, sportowy kolektor wydechowy i spory wybór przeróżnych tłumików. Z czasem, gdy cośrodowe wyscigi na Orange County Inernational Racway stawały się coraz bardziej zacięte – modyfikacje się pogłębiały. Zaczęto zdejmować zderzaki zastępując je T-barami/Nerf barami (najlepiej własnej konstrukcji) jako, że prawo stanowiło obowiązek posiadania jakichś zderzaków oraz bardziej radykalnie modyfikowano silniki – szukano specjalistów którzy potrafili zmodyfikować wałki rozrządu na zamówienie, czy budować spawane wały korbowe o większym skoku. Całkiem nowa „Era Mocy” zaczęła się, gdy VW wprowadził na rynek amerykański Typ 3 z seryjnie montowanymi dwudolotowymi głowicami. Wreszcie nowe obszary mocy czerpanej z możliwości zaopatrywania w mieszankę każdego cylindra z osobna zaczęły być dostępne za rozsądne pieniądze, zamiast stosowania cholerycznie drogich głowic Okrasa. Wtedy zaczęto też kombinować z różnymi dwugardzielowymi gaźnikami, jak Zenith, solex 40P11 czy w końcu wielkich Weberów 48IDA. Od tego mniej więcej momentu co rusz pojawiały się nowe części takie jak kute lub odlwanane a nie spawane wały korbowe o większym skoku dostępne w sprzedaży.

Wraz ze wzrostem mocy szykano innych rozwiązań poprawiających osiągi, takich jak oniżanie przedniego zawieszenia dla poprawy aerodynamiki i prowadzenia samochody przy dyzych prędkościach, czy obniżanie masy poprzez zdejmowanie zderzaków zderzaków, zakładanie felg z lekkich stopów i modyfikowanie deski rozdzielczej przez wprowadzanie dodatkowego instrumntaruium.

O dziejach rozwoju stylu możnaby napisać dużo, dużo więcej podpierając się wspomnieniami tych, którzy się wtedy tym zajmowali, który pierwszy wprowadził jakąś modyfikacje, która się przyjęła w cal-lookowym światku. Bardzo ważnym aspektem tych czasów byli ludzie którzy tworzyli ten ruch, udzielali sięw klubach, oraganizowali zloty, wyścigi i inne akcje typu „rajdy na orientacje”.

Wszyscy zgodnie powtarzają, że wielką zaletą była atmosfera i charakter kontaktów międzyludzkich. Była to po prostu grupa kumpli swietnie się razem rozumiejących i wspólnie czerpiących frajdę ze swego hobby.

Obniżone przednie zawieszenie, brak zderzaków, lub T-bary, dechroming nadwozia, lekkie koła i przede wszystkim mocny silnik to przez lata ugruntowany kanon Cal-look. W zasadzie wszystkie elementy stylu biorą się z jakiejś racjonalnej, przemyślanej modyfikacji mającej podnieść osiągi. Złota zasada Cal-look to “less is more” – czyli im mniej tym lepiej, co należy rozumieć jako brak dodatkowych akcesoriów, ‘czyszczenie’ samochodu do rzeczy niezbędnych dla obniżenia masy oraz „form follows function” co można przetłumaczyć jako forma i wygląd samochodu wyznaczany jest poprzez cel dla jakiego został zbudowany czy zmodyfikowany.

Autor: rebel

California-look – Wprowadzenie – część 2 

 

ciekawy artykuł na ten temat znajduje się też na stronie fanow VW buggy